W dwa pierwsze Rejsy Odkrywców popłynęliśmy w maju 2012 roku, na pokładzie Zawiszy Czarnego.

W pierwszym Rejsie wzięło udział piętnaścioro dzieci z Ośrodka Socjoterapeutycznego w warszawskim Wawrze oraz ich opiekunowie. Dzielna ekipa wypłynęła z Gdyni 6 maja i 12 maja dotarła do Sztokholmu. W tym dniu nastąpiła zmiana załogi. Dzieci wróciły do Warszawy samolotem, zaś na czekającego w szwedzkim porcie Zawiszę dotarła grupa młodzieży: dziecięciu chłopców z pozastołecznej placówki opiekuńczo – wychowawczej, którzy byli załogantami powrotnego Rejsu Odkrywców.

Ale przygotowania do Rejsów Odkrywców ruszyły kilka miesięcy wcześniej. Kontakt z wychowawcami i dziećmi, rekrutacja, organizacja, pieniądze, zakupy, bilety lotnicze …

Koordynacja całości była w rękach Marcina i Beaty z biura Jet Line, a samo biuro zostało centrum organizacyjnym. Wiedzieliśmy przy tym, że duża część rodziców i opiekunów nie uniesie kosztów wyposażenia młodych żeglarzy. Pieniądze na sztormiaki, kalosze, nieprzemakalne spodnie – zawdzięczamy pracownikom Jet Line, rodzinie i przyjaciołom.
Rejsy nie miały być prezentem – tylko nagrodą, dlatego nie każdy mógł wziąć w nich udział.

Wyjazd dzieci i opiekunów był możliwy dzięki sponsorom, ale podstawowym warunkiem zakwalifikowania się dzieci było ich zaangażowanie w naukę i prace społeczne. Z początkowej grupy chętnych odpadli ci, którzy nie chcieli lub nie mogli przyjąć zasad rekrutacji. Należały do nich: poprawienie wyników w szkole i aktywność na rzecz swojego otoczenia. Poprosiliśmy dzieci, aby jako wolontariusze, okazały komuś pomoc i zrobiły coś dla innych.

Rejsy Odkrywców nie były także wakacjami. Wszyscy uczestnicy zostali podzieleni na wachty i każda doba mijała w rytmie wyznaczonym przez nie. Nie było możliwości nie uczestniczenia w pracy na jachcie i potraktowania rejsu jako wycieczki. Jedynie w przypadku bardzo złych warunków jacht był prowadzony przez załogę stałą i oficerów – ale poza tym, to było prawdziwe wyzwanie.

Jeśli któreś z dzieci, biorących udział w Rejsach Odkrywców będzie w przyszłości pływało – świetnie. Jeśli za kilka lat powie, że w maju 2012 na Zawiszy pokochało żagle – doskonale. Ale jeśli tylko i po prostu spędziło tydzień na pokładzie niezwykłego żaglowca, odkrywając swoje możliwości, słabości i siłę, odkrywając co to jest zaufanie i współpraca i jak bardzo wiele zależy od każdego z uczestników – osiągnęliśmy cel. Rejsy Odkrywców były przede wszystkim po to.

Fundacja Rejs Odkrywców

Dzielimy się żeglarską pasją, chcemy odkrywać siły i zainteresowania, w których sens wierzymy oraz uświadomić słabości, które warto pokonywać. Wszystko po to, aby budować, odtwarzać i podtrzymywać więzy towarzyskie, przyjacielskie i rodzinne. Wierzymy w ich dobrą moc i w nich widzimy szansę na wybór innej drogi niż nałóg, przemoc, patologia.

Tak, chcę pomóc!

Dodaj komentarz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

clear formPost comment